Czesc,
Jedno jest pewne - powinniscie jak najszybciej podjac stanowcze dzialania.
Puntem najwazniejszym jest udanie sie do lokalnego Citizens Advice Bureau (
http://www.citizensadvice.org.uk/bureau_detail.htm?serialnumber=100250). Tam uzyskacie porade i zglosicie swoj problem, a potem urzednicy zaczna dzialac.
Wiem z doswiadczenia, ze zawsze dobrze jest przygotowac argumenty i 'dowody' na zainstniala sytuacje. Przypominjcie sobie, ile razy kontaktowaliscie sie z agencja i kiedy, czy byly to kontakty telefoniczne czy osobiscie pojawialiscie sie w biurze - spiszcie sobie to wszystko. Warto rowniez zrobic zdjecia opisanych przez Ciebie usterek (nawet kilka na przestrzeni paru dni - w razie poglebiania sie wad). Jesli wydaliscie jakiekolwiek pieniazki z wlasnego portfela, zeby naprawic usterke - poszukajcie rachunkow, abyscie mogli je w razie czego przedstawic jako dowod i ubiegac sie o zwrot kosztow.
Wasza agencja ma obowiazek posredniczyc w kontaktach pomiedzy Wami i landlordem oraz aktywnie rozwiazywac problemy.To, ze graja na zwloke i przeciagaja sprawe - jest niedopuszczalne. Jesli jeszcze tego nie zrobiliscie - napiszcie do nich pismo w dwoch kopiach. Pojdzie z nim do agencji, zostawice jedna kopie, a na drugiej zazadajcie potwierdzenia przyjecia (pieczatka lub podpis). Jesli to sie nie uda - po prostu wyslijcie list poczta polecona z potwierdzeniem odbioru.
Nie wiem, o jakiej agencji piszesz, ale byc moze jest ona zarejestrowana i akredytowana np przez taka organizacje:
http://www.nalscheme.co.uk/. Zobaczcie na stronie internetowej agencji - tam powinna znajdowac sie informacja czy nalezy ona do jakiegos stowarzyszenia. Mysle, ze warto pinformowac Waszych agentow, ze jesli problem nie zostanie rozwiazany szybko i sprawnie - to zlozycie zazalenie do tej organizacji na ich opieszalosc. Moze sie okazac, ze wcale nie bedziecie musli tego robic, bo samo 'postraszenie' zmobilizuje agencje do dzialania

Wiem doskonale, z czym sie teraz zmagacie. My tez wynajelismy mieszkanie, ktore w salonie mialo mala dziurke w suficie. Agent poinformowal, ze przed naszym wprowadzeniem zdolaja to naprawic. Niestety, nie zrobili tego w czasie, a gdy juz mielismy w mieszkaniu wszystkie swoje rzeczy i kiedy agencja przyslala robotnikow - z dziurki zrobila sie dziura na caly sufit. Przez miesiac moglismy prawie ogladac gwiazdy przez ten sufit, nasz landlord zwlekal z naprawa, az w koncu (po kilkudziesieciu klotniach) - nasza agencja wynajela nam mieszkanie zastepcze, z ktorym... mielismy podobne problemy.
Trzymam kciuki za Was - daj znac, w jaki sposob rozwiaze sie sprawa. pozdrawiam!