1 funt szterling = PLN
Pogoda w Peterborough
Peterborough
+10°C
Dzisiaj jest: 18.4.2026
   accidentZigZag-Baner 
polbud OMEGA POPRAWIONE  
 SHA baner  

ŚMIECH TO ZDROWIE

Jest w roku jeden taki dzień, w którym rozmaite żarty uchodzą nam na sucho. Prima aprilis, bo o nim tu mowa, oznacza z łaciny nic innego, jak datę czyli 1 kwietnia. To dzień poświęcony opowiadaniu zmyślonych historii, robieniu dowcipów i żartowania z innych.

Skąd wziął się zwyczaj robienia żartów właśnie 1 kwietnia? Teorii jest kilka. Otóż jedna z nich pochodzi z mitycznego Rzymu, gdzie w tym dniu świętowano powrót bogini Cerery z zaświatów, co miało zwiastować nadejście wiosny i życiodajnego ciepła. Grecy natomiast przywołują mit o Demeter i jej córce, która miała zostać porwana do Hadesu i powrócić właśnie 1 kwietnia. Matka raduje się z powrotu córki, a razem z nią cała przyroda, która kwitnie i budzi się do życia. Tak więc 1 kwietnia to dzień „uwolnienia Kory”. Katoliccy uczeni przypominają, że 1 kwietnia urodził się Judasz, dlatego też dzień ten kojarzy się ze zdradą i kłamstwami.

 

 Jak zatem celebrowanie dnia żartów trafiło także i do Polski? To też kolejna z teorii powstania tego święta. Otóż w epoce Renesansu, w roku 1562,  papież Grzegorz wprowadził nowy kalendarz dla świata chrześcijańskiego, gdzie Nowy Rok ustalono na 1 stycznia. Potrzeba jednak było czasu, zanim informacja ta rozeszła się po całej Europie. Dlatego też jeszcze wiele lat później, w niektórych regionach Nowy Rok obchodzono według starego kalendarza, czyli właśnie 1 kwietnia – ich mieszkańcy natomiast zyskali miano "kwietniowych głupców". 

Zwyczaj upowszechnił się w Polsce w XVII w. i w podobnej formie występuje do dziś. Dawniej dzień ten uważano za na tyle niepoważny, że starano się nie robić wtedy żadnych ważnych rzeczy. Praktyka ta funkcjonowała nawet w wysokich kręgach państwowych - sojusz antyturecki z Leopoldem I Habsburgiem podpisano 1 kwietnia 1683, ale zmieniono datę na 31 marca, aby na dokumencie nie widniała data prima aprilis. W późniejszych czasach, w Polsce z robieniem psikusów przez dzieci w wieku szkolnym związany był w niektórych regionach także 12 marca, czyli dzień św. Grzegorza, patrona uczących się. Nazywano ten dzień gregoriankami lub gegołami.

Prima aprilis jest obecnie obchodzony w wielu krajach europejskich, między innymi Wielkiej Brytanii (April Full's Day – Dzień Głupca), Grecji (uwolnienie Kory), Rosji (Dzień Śmiechu) czy Hiszpanii (Rzeź Niewiniątek). We Francji Prima aprilis to Poisson d'avril, co dosłownie znaczy kwietniowa ryba. Skąd taka nazwa? Według tradycji tego dnia przyczepiano sobie na plecach niepostrzeżenie rysunki zdechłych ryb. Wracając zaś do Hiszpanów - święto żartów obchodzą tuż po Bożym Narodzeniu, czyli 28 grudnia, w dniu Rzezi Niewiniątek. Jak głosi legenda, tego dnia król Herod rozkazał zabić wszystkie nowonarodzone dzieci, aby wśród nich zgładzić także Jezusa. W słonecznej Italii zaś obchodzi się Pesce d’Aprile, a najpopularniejsze tego dnia żarty to nasypanie do zamkniętego parasola garści papierowego confetti albo kolorowych cukierków, zamiana zawartości solniczki i cukierniczki, przesunięcie o godzinę do przodu lub do tyłu wszystkich domowych zegarków (świetny pomysł, pod warunkiem, że nie wpadnie na niego więcej niż jeden domownik) czy wsypywanie cukru do łóżka.

Im więcej powodów do śmiechu, tym dla naszego organizmu lepiej. Jak w takim razie śmiech ma się do naszego zdrowia? Śmiech powstaje w centralnym układzie nerwowym i jest spontaniczną reakcją układu nerwowego. Jak się okazuje- jego działanie jest nieocenione. Obniża ciśnienie krwi, powoduje wydzielenie do krwi zwiększonych ilości substancji odpowiedzialnych za dobre samopoczucie i uśmierzających ból, zwiększa stężenie przeciwciał zapobiegających chorobom górnych dróg oddechowych i układu pokarmowego, jest znakomitym ćwiczeniem mięśni brzucha, piersi, ramion i szyi, pobudza aktywność mózgu, poprawia wentylację płuc - podczas śmiania się, wdychamy półtora litra powietrza, zamiast średnio pół litra, co powoduje znacznie lepsze dotlenienie organizmu. Śmiech ma także dobry wpływ na skórę twarzy, co zapewne ucieszy panie – wprawione w ruch mięśnie ujędrniają skórę. Najlepszym dowodem na lecznicze działanie śmiechu ma fakt istnienia gelotologii, czyli teorii medycznej zakładającej leczenie śmiechem. Między innymi stąd obecność terapeutów – klaunów na oddziałach pediatrycznych. Gdyby tego było mało, śmiech łagodzi lęki, zmniejsza nieśmiałość i pomaga zjednać sobie otoczenie.

Ponoć 1 minuta śmiechu to odpowiednik 45 minut relaksu! Obojętnie zatem, w jakim kraju przyjdzie nam świętować prima aprilis, warto się przyłączyć do zabawy, bo już od dawna wiadomo, że śmiech to zdrowie, drogie Panie i drodzy Panowie!

Jasiek Kaszub

Comments are now closed for this entry

PROMOWANE OGŁOSZENIA:
ABC